Jak stres zwiększa ilość lęku i negatywnych myśli


3 min read
Jak stres zwiększa ilość lęku i negatywnych myśli

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o negatywnym wpływie stresu na nasze zdrowie psychiczne jak i fizyczne. To właśnie przez niego coraz więcej ludzi doświadcza nerwic lękowych, jak również wiążących się często z nią ataków paniki i innych problemów wynikających ze stresu o których pisałem też tutaj:

I chociaż sam w sobie stres nie jest naszym wrogiem, ponieważ to właśnie on od zarania dziejów pozwalał przetrwać naszym przodkom, dzięki mobilizowaniu nas do szybkich i automatycznych działań.

W idealnym świecie to właśnie stres ratowałby nam życie w sytuacjach zagrażających życiu, niestety obecnie towarzyszy wielu ludziom znacznie częściej, nawet w takich sytuacjach, które nie wymagają tak gwałtownych reakcji. Na przykład wtedy, kiedy mamy zaraz napisać egzamin, a zalewa nas fala kortyzolu blokując tym samym pamięć i czasem bardzo mocno zaburzając jasne myślenie.

Pokazuje to, że zdecydowanie bardziej w takiej sytuacji przydaje nam się kontrola nad silnymi emocjami i chłodna głowa.

Za reakcje stresu odpowiada część mózgu zwana ciałem migdałowatym, z kolei za równoważenie działania tej części i łagodzenie intensywnych emocji wzbudzonych przez tą część mózgu odpowiada hipokamp i kora przedczołowa. To właśnie wtedy, podejmujemy decyzje w sposób przemyślany i racjonalny.

Kiedy równowaga pomiędzy tymi trzema częściami mózgu pozostaje zachowana, nazywa się to rezylencją, o której możesz więcej przeczytać w linku powyżej. Z kolei kiedy zostaje zaburzona, mózg traci ją przez co trudniej nam panować nad emocjami, jasno myśleć i ogólnie zapanować nad sobą w momentach stresu. Długotrwałe doświadczanie takiego braku równowagi może prowadzić do problemów takich jak nerwica lękowa, ataki paniki czy depresja.

Co się dokładnie dzieje, kiedy przez dłuższy czas doświadczamy stresu i nic z tym nie robimy?

– Zbytnio pobudza się ciało migdałowate – nadmierne pobudzenie, może wywołać lęk, który hamuje proces uczenia się i sprawia, że zaczynamy myśleć bardziej emocjonalnie i negatywnie. Taka nad aktywność powoduje również, że nasze wspomnienia nasycają się zbyt intensywnymi emocjami zamiast istotnymi szczegółami. Przez to, może się zdarzyć, że w obliczu zagrożenia, które przywołuje bolesne lub nieprzyjemne wspomnienie, zareagujemy przesadnym lękiem lub zastygniemy w bezruchu. Właśnie w takich chwilach często pojawia się atak paniki, który wydaje się być nie do opanowania. Nadmierną aktywność ciała migdałowatego obserwuje się również u osób z PTSD, bardzo często motyw taki jest pokazywany w filmach wojennych, kiedy żołnierz powracający z pola walki na pewne bodźce reaguje bardzo gwałtownie.

– Ograniczają się i/lub upośledzają funkcje hipokampu – tak jak pisałem wcześniej, to właśnie on wraz z korą łagodzi równoważą reakcje ciała migdałowatego na stres. Odpowiada on za pamięć i postrzeganie rzeczy w odpowiedniej perspektywie. Oznacza to na przykład, że kiedy mamy wystąpić przed ludźmi, a wcześniej to robiliśmy i wyszło nam dobrze, to przypomni nam to przez co stres się zmniejszy, a jeśli doświadczenie jest dość duże to możliwe, że nie wystąpi. Może również przywołać i uznać, że pies którego właśnie widzimy jest psem naszego znajomego, i że niema się czego bać ponieważ mamy z nim związane bardzo miłe wspomnienia.

– Zostają zaburzone funkcje kory przedczołowej – w takiej sytuacji zazwyczaj prowadzi to do degradacji zdolności kreatywnego myślenia, rozwiązywania problemów, regulacji emocji, koncentracji, a także szybkiego i skutecznego przenoszenia uwagi.

Wiem, że to co opisuje wydaje się malować tragiczną przyszłość dla ludzi. Na szczęście jak pokazało wiele lat badań, mózg jest plastyczny i ma całkiem niezłe zdolności regeneracji. Oczywiście pod warunkiem, że mu trochę pomożemy.

Warto zaglądać od czasu do czasu na bloga, ponieważ będą pojawiały się ćwiczenia pozwalające zwiększyć poziom rezylencji i naprawić ten brak równowagi. 🙂

Related Articles

GO TOP