Sens porażki

Wielu ludzi, którzy osiągnęli to co zamierzali, a często nawet więcej niż zamierzali bardzo często mówi o tym jak cenna na ich drodze była porażka i popełnianie błędów.

Sam wierzę i wiem jak cenne są na mojej drodze błędy, jednak parę lat temu po tym jak upadła moja firma nie potrafiłem tego zaakceptować. Było to na tyle ciężkie, że odłączyłem się wtedy od świata na tyle ile potrafiłem. Przez prawie rok nie wychodziłem do nikogo, poza sklepem.

Wierzyłem w przekonanie o sukcesie mojego przedsięwzięcia, a upadek pokazał jak bardzo się myliłem. Przez to później miałem problem z podjęciem jakiegokolwiek nowego celu.

Z czasem powoli przyzwyczajałem się do myśli, że mi nie wyszło, zacząłem wyciągać wnioski aby na przyszłość nie popełniać tych samych błędów, jednak nadal mocno to we mnie siedziało i nie pozwalało mi na pełne zaangażowanie w nowe projekty. Cały czas kiedy myślałem o jakimś nowym celu, od razu pojawiały się myśli o tym, że na pewno mi się nie uda i to nieprzyjemne napięcie które wysysało ze mnie energię do działania.

Wtedy jakoś tak „przyszedł” do mnie film Jordana Petersona który właśnie mówił o porażce i przypomniał mi coś bardzo ważnego, tego że każda porażka jest jedynie możliwością poznania siebie samego i odkrywa ona nowe karty, które ostatecznie pewnego dnia zaprowadzą nas tam gdzie naprawdę chcemy być.

Sama zmiana perspektywy umożliwiła mi zaakceptowanie tego przeżycia i pójście dalej.

Wyobraź sobie że widzisz na horyzoncie cel, a kiedy do niego docierasz okazuje się, że jego położenie było złudne, jedynie myślałeś, że leży w miejscu w którym go widziałeś. Teraz jego położenie wydaje się być inne i tak raz za razem widzisz go w nowym miejscu, a przynajmniej tak się wydaje. Jednak z każdym kolejnym osiągnięciem miejsca w którym go widziałeś jesteś coraz bliżej, ponieważ jesteś bardziej doświadczony i znasz siebie lepiej. To ostatecznie po wielu próbach, błędach i ślepych zaułkach prowadzi cię do źródła Twojej mocy.

Wielu ludzi boi się wyruszyć w drogę właśnie z powodu możliwej porażki. Boją się więc nie wyruszają w ogóle. To błąd! To o czym należy pamiętać, to że nigdy nie wyruszymy z pozycji mistrza, każdy mistrz musi najpierw być uczniem, ponieważ wtedy jest otwarty na nową wiedzę i doświadczenie.

A więc złap wiatr w żagle i płyń. To droga nie cel się liczy, ponieważ to droga nas zmienia. Nie ważne czy cel który obrałeś jest faktycznie tym co naprawdę chcesz, ponieważ może być to tylko chwilowe złudzenie. Ale jeśli pójdziesz, masz okazję sprawdzić, wyciągnąć wnioski i zrozumieć że właśnie tego nie chciałeś.

Zanim zrozumiałem co chcę naprawdę robić uczyłem się tworzenia stron, programowania, tworzenia grafiki, spędziłem mnóstwo czasu ucząc się o technologii, ostatecznie jednak po przeżyciach z nerwicą, depresją i pewną nieprzyjemną chorobą skóry zrozumiałem, że chcę uczyć ludzi i ulżyć im w cierpieniu.

Napisane przez Maciej

Od 6 lat tworzę portal Żyj świadomie. Teraz jednak masz okazję spotkać się z moim doświadczeniem i moimi przemyśleniami. Jest to prywatny blog, na którym znajdziesz ciekawe praktyki, wiedzę i badania, które pozwolą Ci żyć efektywniej, zdrowiej i przede wszystkim szczęśliwiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak poprawić jakość snu? Kilka prostych sposobów

Dlaczego afirmacje nie zawsze działają?