Tel.: 579 076 547

6 pułapek myślowych, które wypełniają życie lękiem i stresem

To w jaki sposób myślimy wpływa na to jak się czujemy, czy jesteśmy zmotywowani, pewni siebie i szczęśliwi. Trudno jednak doświadczać takich stanów, kiedy wpadamy w jedną lub więcej pułapek myślowych, regularnie niszczących nam życie.

Na przykład o czym myślisz, kiedy zdarzy Ci się popełnić błąd? “No nic, spróbuję następnym razem”, “Każdemu zdarza się popełnić błąd, ale naprawię to” czy może “wiecznie mi się nic nie udaje”, “jestem do niczego” etc.

Przez długi czas sam niestety byłem w tej drugiej grupie.

Jeśli wyobrazisz sobie te dwie sytuacje, zapewne zdołasz poczuć jaka będzie różnica w odpowiedzi ciała i samopoczuciu, w jednej poczujesz większy luz i będziesz spokojniejszy, a w drugiej będzie to napięcie, stres i inne nieprzyjemne odczucia.

Jest to zmiana, która powstała zaledwie w myśleniu, a wpływ ma na ciało, umysł i całe nasze życie. Trudno znajdować się w równowadze, kiedy posiadamy takie sabotujące nawyki myślowe. Dlatego zapoznam Cię z popularnymi pułapkami myślowymi i tym w jaki sposób możesz nad nimi pracować.

Zakładanie z góry (wyciąganie wniosków bez sprawdzenia faktów)

Zakładanie z góry dzieli się na dwa typy założeń:

Czytanie w myślach: Wyobraź sobie, że wracasz do domu, a Twój partner lub partnerka siedzi w ciszy i niewiele się odzywa, w takiej sytuacji mogą pojawić się myśli na przykład “na pewno jest na mnie wściekły” albo “na pewno zrobił coś złego i nie chce mi tego powiedzieć”.  Widziałem jak niektórzy ludzie przez takie czytanie w myślach potrafili “strzelić focha”. Aby uniknąć niepotrzebnych emocji i nie pogarszać sytuacji, warto po prostu się zapytać co jest przyczyną tego stanu.

Przewidywanie przyszłości: Jest to po prostu przewidywanie najgorszego. Chcesz iść na imprezę, ale już z góry zakładasz, że będzie kiepska i nudna. Ktoś nie wykonał dla Ciebie zlecenia na czas, już uznajesz, że na pewno chce Cię oszukać. Pamiętam, jak pewna firma robiła dla mnie szablon do księgarni na allegro, jednak minął jeden dzień po terminie, później drugi i już wyobrażałem sobie najgorsze, pojawiła się wściekłość, że ktoś mógł mnie oszukać. Napisałem więc do nich i okazało się, że projekt wysłali mi kilka dni temu na email, po prostu trafił do spamu, którego zbyt często nie sprawdzam. W tym przypadku masz dwie możliwości, w przypadku imprez czy spotkań możesz powiedzieć sobie na przykład “Nie dowiem się, dopóki nie spróbuję. A może coś miłego mnie zaskoczy.”, czyli po prostu zmienić perspektywę, w drugim przypadku który przedstawiłem, możesz sprawdzić też dowody. Ja mogłem sprawdzić referencje wystawione tej firmie, przypomnieć sobie jak szybko odpowiadała mi na wiadomości w przeszłości i jeśli wykonywali dla mnie coś jeszcze, też mogłem na to zwrócić uwagę i zauważyć, że zawsze robili wszystko dobrze. Mogłem również podobnie jak w przypadku czytania w myślach, po prostu do nich napisać.

Nadmierne uogólnianie

Czyli to o czym pisałem na początku artykułu. Dochodzenie do wniosku, że rzekomo nic się nie udaje “Nigdy mi się nie udaje”, “Jestem do niczego”, “Wszyscy mnie nienawidzą”, “Nikt mnie nie kocha”, “Nic nie ma sensu”, “Nigdzie nie jest bezpiecznie” etc.

Najlepszą drogą do poprawy tego, przynajmniej z mojego doświadczenia, jest spojrzenie z innej perspektywy, poprzez zatrzymanie się, zakwestionowanie ich i zauważenie, że to nieprawda. Znalezienie czegoś co udało się zrobić tego dnia lub przypomnienie sobie, że są ludzie, którzy byli dla nas dobrzy etc. Przydatnym też może być zadanie sobie pytań “Jakie mam dowody na to, że nic nigdy nie idzie mi dobrze i że nigdy nic mi się nie udaje?” lub “Jakie mam dowody na to, że każdy jest negatywny?”. Oprócz tego warto zmienić sposób wypowiedzi i zacząć używać słów takich jak “czasami”(“Czasami coś mi się nie udaje”), “często”, “na ogół”, “jeszcze”(“Jeszcze nie udało mi się tego opanować”).

Porównywanie się z innymi

“Dlaczego nie mam takich pięknych nóg jak ona?“,

“Dlaczego nie mam żadnego interesującego hobby?“,

“Dlaczego nie mam tak dobrze płatnej pracy jak inni?“.

Zadajesz sobie takie pytania?

Ważne jest, aby zrozumieć, że nie jesteś tu po to, aby być lepszym od innych, a jedynie po, to aby każdego dnia stawiać sobie coraz wyżej poprzeczkę i starać się być lepszą osobą niż byłeś wczoraj, w ten sposób nie tworzysz konfliktu.

Ciągłe porównywanie siebie do innych wcale nie przynosi żadnych pozytywnych rezultatów, nawet jeżeli mobilizuje Cię to do działania.

Lao Tzu powiedział: “Jeżeli jesteś zadowolony z siebie, ponieważ jesteś, jaki jesteś, nie porównujesz się i nie współzawodniczysz z innymi — wszyscy będą Cię szanować“.

Często moje otoczenie mi powtarza, że mnie szanuje za mój styl życia i nieugiętość. Za to, że potrafię pójść na imprezę i mimo to zatrzymać w pełni swoje spojrzenie, nie pijąc przy tym alkoholu i nie dając się wciągnąć, a przy tym dobrze się bawić.

A więc kluczem jest życie w zgodzie z samym sobą, pytaj siebie czego potrzebujesz, czego faktycznie potrzebujesz i co czujesz w danej sytuacji i kieruj się tym, to jedna z dróg do życia intuicją. Nie rób czegoś co nie jest w zgodzie z Tobą, ponieważ wprowadza to ogromne napięcie. Wiem to z doświadczenia.

Jednak tutaj też czai się pewna pułapka, są ludzie, którzy porównują się do „gorszych” od siebie i w ten sposób na chwilę potrafią poczuć się lepiej. Jeżeli natomiast zostaniesz przyrównany w jakimś aspekcie do kogoś, kto jest znacznie „lepszy” od Ciebie, sytuacja się odwróci. Poczujesz się gorzej. Dlatego jak widzisz porównując się tworzysz dla samego siebie więzienie i wpadasz w błędne koło.

Uświadom sobie fakt, że jesteś w stu procentach unikalną osobą, nie ma drugiej takiej osoby jak Ty, która może mieć zarówno wiele zalet jak i wad i to jest zupełnie naturalne.

Każdy z nas przyszedł na świat z jakimiś predyspozycjami, na pewno je masz, na pewno masz jakiś talent/umiejętność, która przychodzi Ci łatwo.

Jedni potrafią grać na gitarze, inni pisać wiersze, a jeszcze inni mogą być świetni dziergając na drutach. Zdarza się, że ktoś nie jest świadomy tego, co potrafi, w takim przypadku nigdy nie rezygnuj, poszukuj, rób to co sprawia Ci przyjemność, nawet jeśli miałoby to być chwilę dziennie.

Pamiętaj jednak, że talent nie wystarczy, ważne jest jeszcze samozaparcie i samodoskonalenie, ja potykałem się masę razy, przeżyłem rzeczy jakich bym nikomu nie życzył i podnosiłem się jeszcze ten jeden kolejny raz i dążyłem do celu. Nie mogę narzekać na wyniki w moim życiu, osiągnąłem wielkie rzeczy i nie muszą być tak widziane przez innych, dla mnie one są wielkie i cieszę się z nich, bo wiem, że mimo wszystko każdego dnia wstaję i robię ten jeden kolejny krok i uczę się czegoś nowego.

Ty również doceń każdy kolejny krok jaki robisz.

Wszystko albo nic, czarne albo białe

Rzeczywistość nigdy nie była czarno biała i nigdy nią nie będzie, dlatego takie postrzeganie jest pewną pułapką i może być szkodliwe.

Trafiłem raz na grupę na Facebooku w której pojawił się cytat gloryfikujący samotność. Oczywiście w komentarzach zawrzała dyskusja w której jedni opowiadali się za tym, że samotność jest wspaniała, a drudzy, że wcale nie jest.

W komentarzach widziałem teksty typu:

“Bądź szczęśliwy sam ze sobą” lub “To wszystko jest tylko w Twojej głowie, nie potrzebujesz ludzi”.

Samotność o której mówił cytat nie dotyczył jednak samotności w sensie braku związku, a ogólnej czyli po prostu bycia samemu.

Wielu pisało również, że doskonale się czują bez ludzi i że ich nie potrzebują.

Najzabawniejsze było dla mnie w tym to, że nie zdawali sobie sprawy z tego, że właśnie pisząc komentarze i wzajemnie dając polubienie swoim postom wypełniają jedną z podstawowych potrzeb, czyli nawiązywania więzi, jednocześnie zaprzeczając temu o czym pisali. I nie ma tutaj znaczenia czy była to więź budowana wirtualnie, czy na żywo.

W każdym razie dążę do tego, żebyśmy zawsze mieli na uwadze to, że rzeczywistość nie jest czarno biała.

Potrzeba bycia samemu ze sobą jest równie dobra i ważna, jak spędzanie czasu z kimś innym. I takie podejście można odnieść praktycznie do wszystkiego.

Na przykład wcześniej wspomniałem również o stresie, że zależnie od sytuacji może być albo mobilizujący, albo szkodliwy.

Pomiędzy czarnym i białym istnieje cała paleta barw, postaraj się o tym pamiętać.

Widzenie tunelowe

Kiedy się stresujemy(im mocniej, tym silniejszy efekt) tym bardziej nasza uwaga zawęża się do tego co nas stresuje. W psychologii nazywa się to często widzeniem tunelowym.

Zapewne doskonale znasz sytuacje, kiedy zacząłeś się stresować i nie mogłeś myśleć o niczym innym. Staje się wtedy to tak silne, że zapomina się o pozostałych częściach naszego życia, które są w porządku. Ciężko cieszyć się wtedy z własnego życia.

Zdaj sobie wtedy sprawę, że jest to wynik nadmiernego pobudzenia lub wyniku zbyt niskiego pobudzenia. Aby poradzić sobie z tym, warto najpierw poradzić sobie z pobudzeniem czyli wykonać ćwiczenia, które już poznałeś. Możesz również zadać sobie pytania, które pozwolą Ci poszerzyć obraz:

“Czy przesadnie zajmuje się jednym aspektem problemu i ignoruje szerszy obraz?”

“Skoro aktualnie skupiam się tylko na negatywach, jakie pozytywne rzeczy, które się zdarzają ignoruję?”

“Skoro skupiam się tylko na swojej słabości, jakie są moje mocne strony?”

Ignorowanie pozytywów

Co robisz kiedy ktoś mówi Tobie komplement? Staje się on cegiełką, która pozwoli stać się jeszcze silniejszym i zwiększy wiarę w Twoje siły, czy może ignorujesz go, albo powtarzasz “to nic takiego, każdy by tak zrobił”.

Albo zrealizowałeś jakieś zadanie, włożyłeś w to serce, ale na końcu mówisz “mogłem wykonać to lepiej”, tymczasem, jakbyś się poczuł gdybyś zauważył pozytywy i powiedział do siebie “Zrobiłem to na tyle dobrze ile w tej chwili potrafiłem i jestem z tego dumny. Poradziłem sobie z przeciwnościami i włożyłem w to sporo pracy.”

Pamiętaj:

“Pomiędzy bodźcem i reakcją jest przestrzeń: w tej przestrzeni leży wolność i moc wyboru naszej odpowiedzi.”

Viktor E. Frankl, Człowiek w poszukiwaniu sensu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *