To nie czas leczy rany


1 min read
To nie czas leczy rany

Bardzo często słyszę od ludzi “czas leczy rany”, wielokrotnie widziałem to również w internecie, jednak nie potrafię się z tym zgodzić, ponieważ to nie czas uleczył moje rany, a działania jakie za każdym razem podejmowałem.

Kiedy zmarł mój ojciec, to nie czas spowodował, że przestałem czuć ten rozrywający ból i smutek, tylko świadome przeżycie tych emocji i podjęcie działań, które pozwoliły mi się z tym pogodzić. Rozwijanie wiedzy na ten temat i kontemplacje na temat życia i śmierci.

Kiedy doświadczałem przykrości po związkach, to nie czas uleczył te rany, tylko świadome i szczere spojrzenie na związek który już minął. Przeżycie emocji i wyciągnięcie wniosków, zobaczenie swoich błędów i praca nad tym, aby ich już nie popełniać.

Siedzenie i czekanie aż zapomnimy, owszem może nadejść i często nadchodzi, ale jest to tylko powierzchowne zapomnienie. Aby to zauważyć, wystarczy przypomnieć sobie moment kiedy doświadczyliśmy czegoś podobnego lub usłyszeliśmy coś co się nam z tym kojarzy. Jakiś zapach, dźwięk.

Oczywiście uleczenie rany nie oznacza, że zapominamy o niej. Tylko przestajemy odczuwać ból, a czasem po zaleczeniu przychodzi nawet jaśniejszy obraz takiej sytuacji i zdarza się, że przypominamy ją sobie z przyjemnością. Niektóre moje związki na początku postrzegałem przez ból i nie chciałem o nich pamiętać, teraz wspominam chwilę z tamtymi osobami bardzo pozytywnie i lubię czasem sobie coś z przeszłości przypomnieć.

Dlatego nie uciekaj i nie siedź z założonymi rękami, tylko zmierz się z tym. 🙂

Zdarza się jednak, że sytuacja jest na tyle trudna, że nie chcemy o niej pamiętać. To w porządku, czasem warto dać sobie czas na ochłonięcie. Najważniejsze jest, aby nie unikać tylko po ochłonięciu wrócić i zmierzyć się z sytuacją.

Related Articles

Ile dni trwa zmiana nawyków
3 min read
Siła bólu
4 min read

GO TOP